🎽 Iris Apfel W Młodości

Even at 96 Iris Apfel shows little interest in slowing down. Over the past six decades, the self-described “geriatric starlet” has built a career in textiles, interior design (including White Nov 21, 2015 - Explore Maya Wright's board "Iris Apfel", followed by 169 people on Pinterest. See more ideas about iris apfel, advanced style, iris. Iris. about. Iris pairs the late documentarian Albert Maysles (Grey Gardens, Gimme Shelter), then 87, with Iris Apfel, the quick-witted, flamboyantly dressed 93-year-old style maven who has had an Iris Apfel, the lovable 96-year-old fashion icon, is officially the oldest person to ever be turned into a Barbie doll, CNN reports. Apfel unveiled the toy March 15 on Instagram, debuting a Iris Apfel has some choice fashion advice for older women. The style icon, who celebrated her 95th birthday on Monday, told Fashionista that there are a few major fashion don’ts she thinks need Sempre que pensamos nas it girls do momento, imaginamos um certo tipo de pessoa: alta, magra, jovem e com milhares de seguidores nas redes sociais. Bem, apresento-vos Iris Apfel no auge dos seus incríveis 96 anos, ela é a definição de fashionista. Trabalhou como designer de interiores, com importação de objetos e tecidos exóticos, mas It’s so boring,” Apfel told me. Her latest project — because she’s constantly working on creative endeavors — is designing statement porcelain jewelry for the French house Bernardaud. Yes, statement jewelry made of porcelain — a truly novel concept. It came to her after she met Michel Bernardaud and visited his store in France where Iris Apfel (born August 29, 1921) is an American businesswoman, interior designer, and fashion icon. Early life. Born Iris Barrel in Astoria, Queens, New York, Apfel is the only child of Samuel Barrel, whose family owned a glass-and-mirror business, and his Russian-born wife, Sadye, who owned a fashion boutique. Both were Jewish. The Iris Apfel for MAC collection comprises 20 products—lipsticks, lip pencils, single eye shadows, mascara, brow pencil, eye pencil, beauty powder, and nail polish priced from $14 to $23. m91q. W jednym z wywiadów Iris stwierdziła, że jedna z kobiet napisała do niej list, w którym podziękowała jej za uświadomienie faktu, że nie musi ubierać się tak jak wszyscy. Rzeczywiście Iris wygląda bardzo oryginalnie w swoich charakterystycznych okularach i bardzo kolorowych i wzorzystych ubraniach. Iris urodziła się 29 sierpnia 1921 roku w Nowym Jorku, jest więc osobą bardzo wiekową. Jej kariera jest o tyle niezwykła, że stała się znana całkiem niedawno, będąc już po osiemdziesiątce. W naszym społeczeństwie, w którym gloryfikuje się młodość, a ideałem piękna są nastolatki, to doprawdy niezwykłe. Iris studiowała historię sztuki, potem założyła wraz z mężem firmę tekstylną i pracowała nad wystrojem i odnową wnętrz Białego Domu za kadencji aż dziewięciu prezydentów. W 2005 roku Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku otworzyło wystawę o stylu Iris, prezentującą zarówno stroje Iris, meble i jej projekty tkanin. W horoskopie Iris rzucają się w oczy 3 rzeczy – stellum w Pannie i w Raku, i koniunkcja Słońca i Ceres (Ceres jest władcą Panny, wcześniej był nim Merkury). Wszystkie planety (z wyjątkiem Urana) zgromadzone są właściwie w obrębie trzech znaków – Raka, Lwa i Panny. Taki rozkład planet w horoskopie zazwyczaj daje specjalistę w jakiejś dziedzinie albo osobę, która skupia na pewnych tematach w życiu, nie rozpraszając swojej energii na liczne zainteresowania. Planetą, która nadaje ton horoskopowi jest w tym wypadku właśnie ta pojedyncza, samotna planeta (tutaj Uran), Kliknij obrazek, żeby zobaczyć cały horoskop “uderzająca” w skupisko pozostałych planet. Słońce Iris w koniunkcji z Ceres i Merkurym w opozycji do Urana – to dość napięciowy układ. Uran zawsze daje nerwowość i dużą ruchliwość, a w układzie z Merkurym przeważnie genialność. Ponieważ Uran Iris jest w Rybach (zresztą jak u całego pokolenia) to jej panniasta dokładność i analityczny umysł wyładowuje się właśnie poprzez sztukę. I nie jest to grzeczny styl ani ułożone wzorki skromnej Panny. Ten styl to szalone połączenia kolorystyczne, dziwne materiały zestawione obok siebie, mnóstwo mocnych barw w niekonwencjonalnym połączeniu (Uran w Rybach). Wiele osób preferujących bardziej klasyczne zestawienia czerni albo szarości uznałoby styl Iris za szokujący albo dziwaczny właśnie. Zazwyczaj o stylu ubierania się kobiety mówi położenie i aspekty Wenus, ale sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, bo stellum w jakimś znaku (tutaj w Pannie) również mówi o stylu, przejawia się w wyglądzie. Podobnie rzecz ma się z planetami na osiach albo w aspektach ze światłami (np. Uran w aspekcie do ascendentu albo MC da jeśli nie oryginalną urodę, to przeważnie oryginalny, albo przy nieharmonijnych aspektach, dość szokujący styl ubierania się i zachowania). U Iris bardzo silna jest Ceres, będąca we znaku swojego władztwa, dodatkowo rozświetlona Słońcem i w koniunkcji z Merkurym -myśli ona więc dużo o sprawach związanych ze znakiem Panny i to myśli w niekonwencjonalny sposób (aspekt z Uranem). Ceres naturalnie włada 6 domem – czyli domem związanym ze sprawami zdrowia, pracy, warsztatu pracy, higieny i dbałości o wygląd. Iris całe życie zajmowała się właśnie wystrojem wnętrz, tymi szczegółami, które sprawiają, że czujemy się w danym wnętrzu komfortowo albo nie. Wenus i Księżyc w Raku skupia się na domu, potrzebuje czuć się komfortowo (tutaj niestety z powodu braku danych, nie sposób określić stopnia Księżyca – czy jest w koniunkcji z Wenus czy z Plutonem…czy też w midpunkcie tych planet). Saturn i Jowisz w ścisłej koniunkcji w Pannie podkreślają jeszcze pracowitość Iris. Jowisz w tym znaku, co prawda jest osłabiony (jako ognista planeta w żywiole ziemskim, nieco stłumiona) ale za to daje rękę do szczegółów i talent do rozwijania małych inwestycji drobnymi kroczkami. Saturn w koniunkcji z Jowiszem mówi, że będzie musiała ciężko pracować – faktycznie Iris nie bierze urlopu. Saturn w Pannie miewa się całkiem nieźle (zgodność żywiołów). Mars Iris jest w koniunkcji z Neptunem w Lwie. Mars w Lwie to spora siła przebicia i twórczy potencjał, a z Neptunem duża wyobraźnia i artyzm (taka koniunkcja może się też przejawiać negatywnie, jako np. brak realizmu albo nałogi). Obecnie Iris zajmuje się konsultacjami i wykładami na temat stylu i mody. To bardzo inspirująca osoba, która mimo swojego wieku żyje aktywniej niż niejeden dwudziesto- albo trzydziestolatek. TOP10 - najpopularniejsze Martyniuk relaksuje się w Sopocie: wizyta u wróżki, spacer po plaży i przerwa na papierosa (ZDJĘCIA)Zenek Martyniuk widziany był ostatnio w Sopocie. Choć nad morze udał się w celach zawodowych, nie omieszkał się nieco które doczekały się LICZNEGO potomstwa: Michał Wiśniewski, Angelina Jolie, Maja Hyży (ZDJĘCIA)Nick Cannon właśnie po raz ósmy został ojcem, Izabella Łukomska-Pyżalska i Angelina Jolie wychowują szóstkę pociech, a Eddie Murphy doczekał się aż... dziesięciorga dzieci! Zobaczcie, które jeszcze gwiazdy mają liczne Nicolas Sarkozy i młodsza o 13 lat Carla Bruni korzystają z życia na jachcie u wybrzeży Formentery (ZDJĘCIA)Nawet poważne problemy z prawem nie powstrzymały Nicolasa Sarkozy'ego przed wakacyjną wyprawą z Carlą Bruni na jedną z hiszpańskich wysp. i Victoria Beckhamowie przypiekają jędrne ciałka na rodzinnych wakacjach na jachcie za 2 MILIONY EURO tygodniowo (ZDJĘCIA)David Beckham i Victoria Beckham kontynuują urlop na południu Francji. Gwiazdorskiej parze towarzyszyły najmłodsze dzieci - syn Cruz i córka Harper. To jest dopiero życie "na bogato"? w "Tańcu z Gwiazdami" ZNACZNIE się od siebie różnią... Ile dostanie Krzysztof Rutkowski, a ile zarobiła Julia Wieniawa?"Taniec z Gwiazdami" startuje już jesienią. Póki co najdroższą gwiazdą nowej edycji ma być Krzysztof Rutkowski, najsłynniejszy detektyw bez licencji. Ile zarobi reszta? Ścibakówna i Jan Englert wygrzewają się na plaży w Juracie (ZDJĘCIA)Beata Ścibakówna i Jan Englert tradycyjnie wybrali się na wakacje do ulubionej Juraty. Para aktorów beztrosko relaksowała się na plaży, łapiąc promienie słońca. Sebastian Fabijański spędza czas z synem na placu zabaw (ZDJĘCIA)Sebastian Fabijański zabrał będącego owocem związku z Maffashion Bastka na jeden ze stołecznych placów zabaw. Zobaczcie, jak spędzali razem Ogórek odsłania brzuszek na spacerze z córką (ZDJĘCIA)Magdalena Ogórek wybrała się z 17-letnią córką Magdą na spacer Krakowskim Przedmieściem. Matka i córka stołowały się w luksusowym hotelu, a następnie zajrzały do antykwariatu. Widać, że łączy je piękna relacja? Gwit robi się na bóstwo u fryzjera, po czym fotografuje się przed salonem (ZDJĘCIA)Ostatni czas Dominika Gwit zdecydowanie poświęca dopieszczaniu urody. W zeszłym tygodniu sfotografowano ją przed salonem piękności, a teraz podczas wizyty u fryzjera. Szykuje się jakieś ważne wydarzenie? Węgrowska relaksuje się na plaży i WYPINA POŚLADKI, prezentując tatuaż z lwiątkiem (ZDJĘCIA)Iwona Węgrowska wypoczywa aktualnie nad Bałtykiem. Towarzystwa dotrzymuje jej siedmioletnia Liliana, która dzielnie przemierza tamtejsze plaże z roznegliżowaną mamą. Fajnie spędzają razem czas? Czy starość może coś jeszcze przynieść oprócz udaru, bolącego kręgosłupa i stosu tabletek piętrzących się obok stoliczka nocnego? Czy starość może przynieść coś jeszcze oprócz kolejnej wizyty u lekarza, do którego ustawiła się długa kolejka ludzi w zbliżonym do siebie wieku? Temat starości jest skrzętnie pomijany. W rozmowach młodych ludzi czy w bestsellerach na szczytach list. W tak wyzwolonym świecie, starość to temat tabu. Który nastolatek chce myśleć o tym, że jego dziadkowie mogą jeszcze uprawiać seks? Mama opowiadała mi kiedyś o cyklu programów, w którym to przedstawiono różne, często intymne sprawy związane ze starością i zestawiono je ze spojrzeniem młodych ludzi. Wynik był okrutny, ale i otwierał oczy na to, jak uciekamy od starości i jak ją postrzegamy. Wyobraźcie sobie jednak staruszkę, która choć odniosła sukces zawodowy, nie była rozpoznawalna na ulicy*. Nie była celebrytką, choć współpracowała z największymi. Miała własną firmę tkanych materiałów. Dekorowała wnętrza. Także w Białym Domu. Dla dziewięciu kolejnych prezydentów. Przede wszystkim jednak kolekcjonowała ubrania, nie wspominając już o niezliczonej ilości dodatków i biżuterii. I nagle, gdy licznik zaczął wybijać 80 lat, stało się coś niesamowitego. Pojawiła się na okładce jednego z amerykańskich czasopism. Iris Apfel, już jako staruszka, stała się ikoną mody. Zaczęła być się wszędzie, nawet na papierowych torbach, tak jak i wszędzie wykorzystuje się jej wiedzę, doświadczenie i unikalne poczucie stylu. Iris Apfel, pomimo upływającego wieku, udowodniła, że starość może być równie szalona jak młodość. I na nic tu nie zda się metryka, w którą chcieliby wcisnąć ją młodzi. Jej szalone zestawienia, nie tylko ubrań, ale i biżuterii, pokazują, że zwracać uwagę można i trzeba, nie tylko przez odkrywanie kolejnych części ciała. I nawet ona, staruszka, nie musi mieścić się w przyjęty kanon tj. długą szarą spódnicę i sweterek, a na głowie moherowy beret. Jej znakiem rozpoznawczym, oprócz oryginalnych, barwnych ubrań, są ogromne okulary w czarnych oprawkach i mocne czerwone usta. Ubrań ma setki. Może tysiące. W domu garderoba mieści się na dwóch piętrach. A przecież ma jeszcze mieszkania, w których gromadzi kolejne stroje. I choć stać ją na drogie, markowe ubrania, to nie w nich odnajduje radość. Uwielbia buszować po straganach, niewielkich „osiedlowych” sklepach, lokalnych ryneczkach. A to, co później robi, z tych pozornie kiczowatych dodatków… To klasa sama w sobie. Jest i druga strona medalu takiego życia. Choć w dokumencie nakręconym przez Alberta Mayslesa nikt nie mówi o tym głośno, jej dom, jej mieszkanie, przypomina rupieciarnię. Gromadzi rzeczy, otacza się wszelkimi pamiątkami. Trochę jak u zbieraczy, którzy nie potrafią wyrzucać nawet zepsutych przedmiotów. Wszystko ma swoją historię, nawet zabawki wystrugane przez nastolatka. Radość w jesieni życia To jednak niewielki problem, gdy zastanowimy się nad tym, jaką postacią jest Iris. Pomimo swych 95 lat, nadal jest aktywna. Nadal projektuje, nadal stylizuje. Prowadzi warsztaty dla studentów, odwiedza pokazy. Najważniejsze jednak, że nawet na chwilę nie straciła własnego stylu. Nie boi się zestawiać kolorowych, wzorzystych tkanin, a jednocześnie nie wygląda jak wieszak na straganie, na którym wszystko upchane jest przypadkowo. Nie wygląda kiczowato. Nie straszy. I oczywiście jest naturalna. Bez botoksu. Ze zmarszczkami wokół oczu, ust, na szyi. Sam dokument o Iris to może nie najlepszy tytuł, jaki można obejrzeć w tej kategorii, ale jedyny pozwalający poznać niezwykle oryginalną postać w świecie mody. To również udowodnienie wszystkim, że starość nie musi wyglądać nudno i szaro. Wcale nie trzeba do tego majątku zgromadzonego na koncie. Oczywiście, jedni mogą pozwolić sobie na czerpanie radości jesienią życia, inni muszą zmagać się z tak dużymi problemami, że niewiele odnajdują przyjemności w nieubłagalnie upływającym czasie. Gdy jednak taka staruszka jak Iris potrafi przypomnieć młodej osobie takiej jak ja, że najważniejsze to nie bać się i być sobą, zawsze i wszędzie, to dla mnie staje się pewnego rodzaju wzorem. Zastanówcie się teraz, ile razy oceniliście babcię, która za bardzo wyróżniła się z tłumu? Zastanówcie się, ile razy, skwitowaliście pod nosem, że tej 70-letniej babci nie wypada mieć tak mocno umalowanych ust? A teraz odpowiedzcie sobie na pytanie, czy rzeczywiście mamy prawo odbierać takiej staruszce prawo do bycia sobą? Zaczęłam wchodzić na niepokojąco poważny temat, gdy sam dokument o Iris to rzecz niezwykle optymistyczna i barwna. Nawet, gdy staruszka wspomina o swoim złamanym biodrze, robi to z niebywałym urokiem, a przede wszystkim bez słów skargi. Po prostu, zdarzyło się. Najważniejsze, by nie dowiedział się o tym mąż, który za bardzo by się o nią martwił. Książka staruszka Przy tej okazji, chciałabym wspomnieć o pewnej premierze. Rzadko publikuję informacje na temat zapowiedzi i premier książkowych. Nie lubię zapychać bloga rzeczami, których nie sprawdzę (pomijam tu opisy wydarzeń kulturalnych). Tym razem jednak czynię wyjątek, gdyż sam projekt wydaje się być bardzo interesujący i z pewnością zasługuje na uwagę czytelnika. Rzecz dotyczy książki „Małe eksperymenty ze szczęściem”, które są pamiętnikiem ponad 80-letniego staruszka, Hendrika Groena. W książce znajdziemy zapis codzienności mieszkańca amsterdamskiego domu spokojnej starości. Przy okazji jej premiery Wydawnictwo Albatros postanowiło przygotować kampanię, w ramach której przygotowano piękne, bardzo klimatyczne zdjęcia osób, które swe lada młodości mają już dawno za sobą. A może jednak nie? Może nam się tylko wydaje? Może to właśnie wtedy człowiek odkrywa piękno życia? Na zdjęciach znaleźli się Stanisław Brudny, Irena Jun, Wiesław Kępiński i Zbigniew Rymarz. Po drugiej stronie obiektywu stanął Szymon Kobusiński. Irena Jun – Małe eksperymenty ze szczęściem – fot. Szymon Kobusiński Stanislaw Brudny – Małe eksperymenty ze szczęściem – fot. Szymon Kobusiński Wiesław Kępinski – Małe eksperymenty ze szczęściem – fot. Szymon Kobusiński Zbigniew Rymarz – Małe eksperymenty ze szczęściem – fot. Szymon Kobusiński Premiera książki „Małe eksperymenty ze szczęściem. Sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 83 i ¼” miała miejsce kilka dni temu, 11 maja. Być może już niedługo znajdziecie jej recenzję na blogu, a tymczasem zostawiam Was z notką od wydawcy: Znamy go jedynie z kart książki. To 83-letni mieszkaniec amsterdamskiego domu spokojnej starości. W krótkich, błyskotliwych wpisach komentuje rok ze swojego życia. Już na wstępie zaznacza, że chociaż jest osobą znaną z dobrego wychowania, na stronach dziennika wcale nie zamierza być poprawny. Właśnie tu nareszcie pokaże swoje prawdziwe oblicze! I słowa dotrzymuje. Nie ma dla niego tematów tabu, pisze bez cenzury, szczerze i otwarcie. O sobie i współmieszkańcach. O codzienności staruszków – jedzeniu, rozrywkach, najmodniejszych wózkach inwalidzkich, wizytach u wypalonego zawodowo protetyka. O sprawach poważnych – niedołężności, eutanazji, śmierci, samotności. I o miłości, którą przeżywa o pięćdziesiąt lat za późno. Holenderscy dziennikarze przeprowadzili śledztwo, próbując odkryć, kto tak naprawdę jest autorem błyskotliwego dziennika. Prawdziwy mieszkaniec domu starców? A może ktoś znacznie młodszy? Sam Hendrik Groen mówi o swojej książce tylko tyle: Ani jedno zdanie nie jest kłamstwem, chociaż nie każde słowo jest prawdziwe. Ile prawdy jest w opowieściach Hendrika? Dla większość krytyków i czytelników, których zachwyciło jego poczucie humoru to sprawa drugorzędna. Groen i problemy, z jakimi boryka się w domu starców, to coś równie fantastycznego, jak męki dorastania Adriana Mole’a – pisał „Zin”. W precyzyjnych słowach autor dokonuje wiwisekcji stosunków panujących w domu opieki. Wzruszające i przezabawne zarazem – komentował „Leeuwarder Courant”. Pamiętajcie, że babcia i dziadek, którzy czekają aż ich odwiedzisz, też mieli, a może nadal mają, barwne życie. Być może zaskoczyliby Cię nie jednym wspomnieniem. Pozwól im na to!

iris apfel w młodości